Friday, September 7, 2007

Na Kwaśniewskiego sypią się gromy

Na Kwaśniewskiego sypią się gromy
BYŁY PREZYDENT ZBIERA CIĘGI ZA WYWIAD DLA "VANITY FAIR"

Słowa Aleksandra Kwaśniewskiego zostały ostro skrytykowane
TVN24Gradem niepochlebnych komentarzy ze strony czołowych polityków posypał się na byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego za wywiad, w którym sugeruje, że Niemcy powinny postępować z Polską ostrzej, jeśli nadchodzące wybory wygra PiS.
- Wypowiedź Kwaśniewskiego świadczy o jego zdradzie - powiedział dziś w "Sygnałach Dnia" szef LPR Roman Giertych. - - Wywiad jest skandaliczny i przypomina mi listy volksdeutschów.

Po wypowiedzi Kwaśniewskiego konsternacja zapanowała także w polskim MSZ. - To jest działanie wbrew państwu polskiemu. Tylko rozłożyć ręce z ubolewaniem - uważa rzecznik ministerstwa Robert Szaniawski.

Dla europosła PiS Wojciecha Roszkowskiego wypowiedź Kwaśniewskiego dałoby się usprawiedliwić, gdyby nasz kraj należał do Trzeciego Świata. - Tam opozycja jest pozbawiona możliwości działania.

Na Zachodzie nie znam byłego przywódcy, który na łamach obcej prasy tak krytykuje własny rząd.
Europoseł Wojciech Roszkowski

Nie mniej oburzony jest Wiesław Chrzanowski. - Nawet w PRL prymas Wyszyński unikał pewnych wypowiedzi za granicą - mówi.

Również Andrzej Olechowski, były szef MSZ, nie znajduje usprawiedliwienia: - Polska została dość poważnie skrzywdzona przez obecny rząd, ale udzielanie innym krajom rad, jak mają z nami postępować, jest niestosowne.

Lechowi Wałęsie trudno jest uwierzyć, że Aleksander Kwaśniewski "coś takiego zrobił". Takie zachowanie jest niedopuszczalne, pokazuje bowiem Europie, że mamy luki i nie wszystko przemyśleliśmy.
Lech Wałęsa w wywiadzie dla "Dziennika"

Wałęsa sądzi jednak, że Niemcy rad Kwaśniewskiego nie posłuchają, bo rozumieją, że polska demokracja musi przez takie stadium przejść. - Ten błąd mógł też wynikać z chytrych pytań dziennikarza - uważa Wałęsa - A prócz tego, Kwaśniewski jest słaby politycznie i nie ma "węchu politycznego" - dodaje.

Także za granicą wypowiedź Kwaśniewskiego budzi zdumienie. - To jest igranie z ogniem. To jakby prezydent uznał, że sytuacja w Polsce jest na tyle katastrofalna, że potrzebna jest pomoc Niemiec - przyznaje Dominique Moisi, do niedawna dyrektor Francuskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

W wywiadzie dla "Vanity Fair" były prezydent określił politykę braci Kaczyńskich wobec Niemiec jako "kurs prowokacji" i "diabelnie zły pomysł". "Gdyby po wyborach Kaczyńscy mieli pozostać u władzy, Niemcy powinny się zastanowić, czy nie zaostrzyć kursu wobec Polski - radzi Kwaśniewski. Zaleca też Berlinowi zredukować swoją "powściągliwość" wobec nas.

Jak zauważa "Dziennik", dotąd żaden z polskich polityków nie posunął się do tego, aby sugerować obcemu państwu zaostrzanie kursu wobec własnego kraju, choć wielu polityków krytykowało już w zagranicznej prasie sytuację w Polsce.

Berlin chłodno przyjął rady polskiego byłego prezydenta. - Współpraca polsko-niemiecka jest dziś bardzo bliska i Niemcy nie widzą potrzeby wprowadzania jakichkolwiek zmian. Rząd Republiki Federalnej prowadzi wobec Polski politykę wyciągniętej ręki i tak pozostanie bez względu na to, kto będzie rządził w Polsce - powiedział rzecznik ambasady RFN w Warszawie John Reyels w wywiadzie dla "Dziennika".

No comments: